ŚLADAMI MARYI

Od października 2020 prowadzimy nowy projekt pt. “Śladami Maryi” , ale nie śladami jej ziemskiego życia, a tymi, które pozostawia po sobie w licznych objawieniach. Zaczęliśmy od ogólnego wstępu, od tego jak bada się zjawienia Maryi, dlaczego jedne są uznane przez Kościół, a inne nie, czy wszystkie, których nie potwierdził Watykan są nieprawdziwe, czy może jednak nie, jakie są kryteria oceniania i kto się tym zajmuje i dlaczego my się nimi zajmujemy. Mówiliśmy też o tym, że Katechizm Kościoła Katolickiego wskazuje: „W historii zdarzały się tak zwane objawienia prywatne; niektóre z nich zostały uznane przez autorytet Kościoła. Nie należą one jednak do depozytu wiary. Ich rolą nie jest «ulepszanie» czy «uzupełnianie» ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej. I tak podchodzimy również do tego, o czym na tych spotkaniach pragniemy mówić, bowiem dla Kościoła Objawienie jest jedno. Boże Objawienie,. Data graniczna to śmierć ostatniego z apostołów św. Jana.  Jak mówi pan Wincenty Łaszewski, Boże Objawienie to światło, a inne objawienia to ukazanie tego światła w jakimś miejscu i czasie. One tylko przypominają i ukonkretniają Objawienie przekazane raz na zawsze przez Boga.

Planowaliśmy wstępnie porządek chronologiczny, ale w miesiącu różańcowym nie dało się nie wspomnieć  o Matce Bożej Różańcowej! Było więc i o historii tej modlitwy, i o  Santa Maria Maggiore w Rzymie, o objawieniach roku 352 n.e. To były trudne czasy dla Kościoła, czasy szerzenia się herezji arianizmu. Nam dziś się wydaje, że jest ciężko, wielu mówi o kryzysie Kościoła. To poczytajmy o tamtych czasach 🙂 Matka Boża Różańcowa to szczególna ikona, jej pośrednictwu przypisuje się choćby zwycięstwo w jednej z 5 najważniejszych bitew świata – bitwie pod Lepanto, która zaważyła o losach całej Europy. Cudowne odwrócenie wiatrów powtrzymało nawałnicę islamu i obroniło chrześcijaństwa w Europie. Papież Pius V , podczas trwania bitwy, a było to 7 października 1571 r. , nagle przerwał rozmowy i podszedł do okna, po chwili ogłosił zwycięstwo… Nie odebrał informacji przez telefon komórkowy 🙂, bo ich jeszcze nie wynaleziono, po prostu zobaczył nad okrętami chrześcijańskiej floty Matkę Bożą Śnieżną, rozpościerająca swój opiekuńczy płaszcz… Jak pisze dr Wincenty Łaszewski, Pius V podał wynik bitwy dwa tygodnie wcześniej niż oficjalny kurier dotarł z ta wieścią do Rzymu. Pius V ogłosił 7 października świętem Matki Bożej Zwycięskiej – a na ścianie kaplicy, zbudowanej na tę okoliczność, obok pamiątek z bitwy znalazły się słowa: “Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Różańcowa Maryja dała nam zwycięstwo”. Może to sposób na dzisiejsze nasze problemy? Tylko Rzymianie wówczas szli ulicami miasta w ogromnej procesji, z tym właśnie obrazem…

Po tej bitwie był to najbardziej czczony wizerunek Maryi w Europie, ale nie było to Jej ostatnie słowo…potem był jeszcze Chocim… i Wiedeń…
Takie i inne historie opowiadamy na spotkaniach Oddanych Maryi w każdy czwarty piątek miesiąca. A to dopiero początek bardzo obszernego cyklu spotkań, zapraszamy!