Wrześniowe spotkania Oddanych Maryi

25.09.2020 spotykamy się w końcu w realu. Zapraszamy wszystkich członków wspólnoty i każdego kto chciałby z Maryją szukać swojej drogi.  Godz. 19.00 – salka parafialna -czwarte piątki miesiąca. A temat wrześniowy ciekawy: ” Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny”.

Naszą wspólnotę tworzą osoby, które zawierzyły swoje życie Niepokalanej, ale też i takie, które na poważnie ten krok dopiero rozważają.  Uczymy się żyć z Maryją, w Maryi i dla Maryi. Poznajemy Ją, by móc bardziej Ją kochać, parafrazując słowa z Fatimy.  Spotkań w salce parafialnej nie było w ostatnim czasie, ale uczestniczyliśmy wspólnie w nabożeństwach Pierwszych Sobót Miesiąca i spotkaniach fatimskich. Z wrześniowym wykładem fatimskim związany jest właśnie ten obraz powyżej… Czeka nas jeszcze finał październikowy Fatimy!

Co więcej, nie jesteśmy niczym nowym w parafii… 7 września (w wigilie naszego święta patronalnego) na Jasnej Górze, w Jasnogórskim Centrum Modlitwy Zawierzenia, namierzyliśmy bardzo cenną rzecz: Parafialną Księgę Oddania Matce Bożej. Księgi oddania parafii w macierzyńską niewolę Matki Bożej, zwane inaczej Księgami Świętego Niewolnictwa (których zgromadzono na Jasnej Górze ponad 10 tysięcy) powstawały w trakcie Wielkiej Nowenny przygotowującej naród do obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski. Różne grupy oddawały się wówczas, w ciągu dziewięciu lat tej nowenny, w niewolę Matce Bożej. Ostatni rok Wielkiej Nowenny, 1965, przebiegał pod hasłem „Weź w opiekę naród cały”. Wówczas oddawały się poszczególne parafie, a delegacje parafialne przywoziły księgi z wpisami wiernych do jasnogórskiego sanktuarium, odbierając kopie obrazu MBCz.

Ku wielkiej radości okazało się, że NASZA KSIĘGA ŚWIĘTEGO NIEWOLNICTWA JEST TAM RÓWNIEŻ! Pod numerem 225 znajduje się tom pod nazwą SMOLEC-JASZKOTLE – bo byliśmy wówczas połączeni osobą proboszcza. Niestety, księga obumarła nieco, dlatego sprawy w swoje ręce wzięła wspólnota Oddanych Maryi, której działalność – jak widać – nie jest żadną nowinką nowoczesnego Kościoła, a kontynuacją pieknej i chwalebnej tradycji naszej parafii!
Smolecka Wspólnota Oddanych Maryi powstała w 2018 roku pod szyldem Siloe Smolec i jest częścią Siloe. Zajmuje się szerzeniem wiedzy o naszej patronce, dbaniem o kult Maryjny w naszej parafii i zachęcaniem wiernym do oddawania swojego życia Niepokalanej, poprzez organizowanie i prowadzenie 33dniowych rekolekcji zawierzenia według św. Ludwika Grignon de Motforta. Przez te rekolekcje przeszło już u nas 46 osób z czego 26 to członkowie naszej parafii. Spotykamy się w czwarte piątki miesiąca ok. godz. 19.00. Zapraszamy wszystkich, dla których Maryja nie jest tylko jedną z wielu świętych Kościoła, ale Matką Boga i Szafarką Łask, a którzy chcieliby we wspólnocie zbliżać się do Jezusa za Jej pośrednictwem. Na wrześniowym spotkaniu 25.09 rozmawiać będziemy o Wniebowzięciu NMP, może być ciekawie… w zasadzie u nas zawsze jest ciekawie:)
W 1966 roku cała Polska została oddana Maryi Jasnogórskiej. My mamy jej wizerunek w ołtarzu głównym. To zobowiązuje. Jak mówił Jan Paweł II, „w tym akcie oddania jest miejsce dla każdego, miejsce, które musisz wypełnić twoim życiem /…/Akt milenijny nie jest aktem przeszłościowym, jest skierowany ku przyszłości”. /3 maja 1978/.
A sama Księga? Piękna ręczna robota pierwszych stron – jeśli ktoś z Was ma wiedzę, kto jest autorem tych pierwszych stron, to bardzo prosimy o kontakt z nami. Ale co najważniejsze: widnieje tam wyraźnie zapisane zobowiązanie parafii, które warto dzisiaj przypomnieć: „Wielką czcią i miłością otoczę krzyż, znajdujący się w domu. Postaram się o Pismo Święte i często będę je czytać całej rodzinie” – dziś jest czas, by zastanowić się nad realizacją tych zobowiązań…
Na kolejnych kartach znajdujemy ręcznie sporządzoną relację ks. Makolądry (jak domniemujemy) z przebiegu „Wielkiej Nowenny” w naszej parafii. Bezcenne. Dowiadujemy się z niej między innymi, że kilka pań z parafii wzięło udział w akcie oddania na Jasnej Górze 26.08.1965 r. Te, które nie mogły pojechać, wspierały uczestniczki modlitwą 29.08. Uroczystości oddania Diecezji miały miejsce w dniach 5-8 września. Sporo parafian uczestniczyło w uroczystościach w katedrze wrocławskiej, inni łączyli się duchowo na modlitwie w parafii. Ksiądz Proboszcz prosił parafian, by przynosili swoje zobowiązania na kartkach. Nawet kilka kolorowych stworzono na wzór i umieszczono na drzwiach kościoła, by ułatwić parafianom powzięcie i sformułowanie zobowiązań. 14 września odbyło się nabożeństwo w intencji zaczynającej się IV sesji Soboru Watykańskiego, a 3 października odmówiono uroczyście akt oddania się kobiet parafii.
Samo oddanie Matce Bożej całej parafii poprzedzone zostało szczególnym przygotowaniem. W czasie kazania 31 października ówczesny ks. proboszcz zapowiedział, że tydzień przed zawierzeniem delegacja z parafii zawiezie księgę zawierzenia na Jasną Górę i odbierze kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, który będzie nawiedzał domy parafii. Obraz przywieźć miały osoby młode, ponieważ to one miały zadbać o wypełnienie obietnic w trzecim tysiącleciu. Złożenie aktu zawierzenia poprzedzić miało uroczyste triduum z kazaniami rekolekcyjnymi, wygłoszonymi przez zaproszonego gościa, zakończone dużą akcją spowiedzi, tak by wszyscy parafianie składali akt w stanie łaski uświęcającej. Przywieziony obraz, jak planował ówczesny proboszcz, miał zostać umieszczony w ołtarzu głównym, w specjalnych ramach, ubrany kwiatami. Cały kościół miał być ubrany kwiatami. Parafianie mieli powtarzać uroczyście każde zdanie aktu zawierzenia po prowadzącym…
Co zadziwia w tym sprawozdaniu to waga, jak została nadana temu aktowi, przygotowanie każdego szczegółu i ogromna świadomość tego co się dzieje… ”Mszę świętą poprzedzać będzie procesja „Tysiąclecia”, w której delegacja kobiet będzie niosła świece, delegacja mężczyzn krzyż, młodzież Ewangelię, a kielich ministranci. Dzieci szły będą z krzyżykami podniesionymi w górę, albo z różańcem”. Po mszy świętej obraz miał być wręczany pierwszej rodzinie, która będzie się oddawała Maryi i przyjmowała Jej nawiedzenie przez całą dobę. W założeniu miał nawiedzić wszystkie domy parafii. Pięknie przygotowane… w zasadzie mamy gotowy scenariusz, ale czy tak było faktycznie? Tego już w Księdze nie ma, bo była już wówczas w Częstochowie. Szukamy więc osób, które w tym akcie uczestniczyły i zechcą nam opowiedzieć, a może ktoś posiada prywatne fotografie z tej uroczystości? Dziś to pamiątki bezcenne. Nie chcemy ich odbierać, zrobimy jedynie kopie. Akt zawierzenia miał mieć miejsce 8 grudnia 1965r… poszukamy w kancelarii parafialnej, porównamy zapisem ks. Makolądry i jeśli cokolwiek znajdziemy, to bez wątpienia Was poinformujemy. A tak w ogóle to marzy nam się, by tę uroczystość kiedyś odtworzyć… Bo kto jak nie my?
W naszej Księdze Niewolnictwa następuje potem Akt Oddania Parafii w Macierzyńską Niewolę Matki Kościoła, za wolność Kościoła. Po nim kilka stron wpisów parafian, czasem z adnotacjami dodatkowymi o zawierzeniu swoich dzieci i innych członków rodziny. Łza kręci się w oku, gdy się to czyta. Tego oczywiście nie upublicznimy, ale zainteresowanych szczegółami zapraszamy do osobistego kontaktu. Tak czy owak to przepiękna rzecz, przepiękna pamiątka naszej historii, o którą trzeba dbać i z niej się uczyć. To, co zadziwia przy czytaniu to ogromna świadomość wiary, jaką mieli (być może mają wciąż) nasi rodzice i dziadkowie, z jaką powagą pochodzili do tych spraw… ile z tego dziś pozostało w nas?

Nie mamy wątpliwości, że Matka Boża chciała, abyśmy to znaleźli własnie teraz… Zaczęliśmy od tego, by wpisać naszą wspólnotę do tej księgi. Teraz musimy odkryć po co? Co mamy z tym zrobić? Myślimy o tym od wczoraj i trochę już wiemy, całościowo zapewne dopiero z Waszą pomocą… Dlatego polecamy ten temat modlitwie parafian, bo odbieramy to jako zadanie, zadanie dla nas wszystkich. Chcemy o tym z wami rozmawiać, z tymi, którzy ten akt ponad pół wieku temu składali, ale i z tymi, którzy czują się jego dziedzicami. Nie mamy wątpliwości, że ma się z tego zrodzić coś pieknego!

Siloe Smolec po wakacjach

Drodzy Parafianie, Sympatycy naszej wspólnoty.

Wszyscy wracają po wakacjach do pozornej normalności. My też.
11.09.2020, reaktywuje swoją działalność Klub Ksiażki Chrześcijanskiej Siloe, zapraszamy w każdy drugi piątek miesiąca na godz. 19.00 do salki parafialnej, by posłuchać czy zareklamować dobrą książkę religijną. Przed spotkaniem można skorzystać z biblioteki parafialnej.
13 września i 13 października zapraszamy na kolejne, ostatnie w tym cyklu spotkania fatimskie. W październiku msza święta  o godz. 18.00 już w kaplicy nowego cmentarza, a po mszy omówienia objawień w wykonaniu naszego stałego prelegenta:)
Wspólnota Oddanych Maryi spotykać się będzie w czwarte piątki miesiąca o godz. 19.00 w salce parafialnej. Zapraszamy wszystkich, którzy pragną zwiększać swoją wiedzę na temat naszej Patronki, którzy chcą we wspólnocie uczyć się od Niej, współdziałać z Nią, dzielić się życiem z Maryją u swoim boku, a może po prostu wciąż szukają swojej drogi…
Naszych parafian zachęcamy też to wspólnego gromadzenia magnesów z wizerunkiem naszej Pani – jeśli pielgrzymujesz do jakiegoś sanktuarium maryjnego to pamiętaj o nas i zakup jeden mały magnesik – dobrze by było, by widniał na nim Jej wizerunek.
To wszystko oczywiście plany, planujemy z listopadem włącznie, na grudzień grafik będzie inny, ale o tym za jakis czas. Mamy nadzieję, że sytuacja epidemiologiczna w naszym karju nie popsuje naszych planów. Na pewno jednak nie otworzymy w tym roku kalendarzowym kawiarenki Siloe:(
W międzyczasie – 12 września – wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi – msza święta, jak zwykle w sobotę, o godz. 9.00.
Z okazji tego wspomnienia informujemy, że Konferencja Episkopatu Polski 28.08.2020 podczas 386. Zebrania Plenarnego na Jasnej Górze zatwierdziła ujednolicenie brzmienia wybranych modlitw, co ma na celu korektę rozbieżności i niedogodności.
Decyzja biskupów dotyczy m.in. modlitwy Pozdrowienia Anielskiego, w której poprawna formuła to “Zdrowaś Maryjo” (nie “…Mario”), “błogosławionaś Ty między niewiastami” (a nie np. “błogosławiona jesteś”). Nam w Smolcu uwagę na wymawianie imienia Matki Bożej zwracał o.Krzysztof Piskorz podczas ubiegłorocznego czuwania przed Zesłaniem Ducha Świętego, a wiele lat temu dzieci pouczał w tym temacie – też u nas w Smolcu oczywiście – ks. Jan Bagiński. Dziś kwestia ta jest już jednoznacznie rozstrzygnięta, co oczywiście nie oznacza, że nie będziemy się jeszcze czasem mylić:)
Warto wskazać też przy okazji na ujednolicenie formuły Koronki do Miłosierdzia Bożego – w wezwaniu “O Krwi i Wodo” obowiązuje formuła “…któraś wypłynęła…” (nie “wytrysnęła”). Inne modlitwy możecie sprawdzić pod linkiem:
A dlaczego 12 września czcimy Imię Maryi?
„Venimus, vidimus, Deus vicit” (przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył) – takie słowa napisał król polski Jan III Sobieski do papieża Innocentego XI po zwycięskiej bitwie z Turkami 12 września 1683 roku. Drugi list, do swojej żony Marysieńki, zaczął od słów: „Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały”. Na pamiątkę tego wielkiego pogromu Turków pod Wiedniem, jakie odniosły sprzymierzone wojska chrześcijańskie pod wodzą króla polskiego, papież kazał obchodzić pamiątkę Najświętszego Imienia Maryi, gdyż król Jan III Sobieski był wielkim czcicielem Matki Najświętszej i modlił się do Niej o zwycięstwo. W drodze na odsiecz wiedeńską zatrzymał się na modlitwę w sanktuarium maryjnym w Piekarach Śląskich. W święto Narodzenia NMP, tj. 8 września wojska polskie przybyły pod Wiedeń, a 12 września rankiem król wraz z wojskiem polskim był na Mszy św. na Kahlenbergu, służył do niej jako ministrant, przyjął Komunię świętą i na chorągwiach rycerskich polecił wypisać imię „Maryja”. Pod hasłem Maryi wojsko ruszyło do bitwy i odniesiono zwycięstwo. Papież, wdzięczny za nie, ogłosił dzień 12 września świętem Imienia Maryi w całym Kościele dla uczczenia zwycięskiej bitwy chrześcijan nad wyznawcami islamu. Co więcej, papież, mając w swoim herbie czarnego orła swego rodu Odeskalkich, kazał zastąpić go białym orłem polskim, a króla Jana III Sobieskiego obdarzył tytułem „defensor fidei” – obrońca wiary.
O imieniu Matki Bożej dowiadujemy się z Ewangelii św. Łukasza w jego relacji o zwiastowaniu: „Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja” (Łk 1,26-27). Św. Łukasz imię to wymienia jeszcze kilka razy w swojej Ewangelii. Również św. Mateusz podaje imię Matki Bożej w Ewangelii przez siebie napisanej. Etymologia imienia „Maryja” nie jest do końca rozpoznana. Powszechnie tłumaczy się znaczenie imienia Maryja jako Pani. Tak już uważał św. Hieronim, gdy pisał: „Wiedzieć należy, że Maryja w języku syryjskim znaczy Pani”. /https://www.karmel.pl/wspomnienie-najswietszego-imienia…

Siloe Smolec w roku parafialnym:) 2019 – 2020

Dziś chcemy Was zaprosić do podróży w czasie, bo choć mamy epidemię to Siloe cały czas pracuje, a działo się, oj działo w tym roku szkolno – parafialnym sporo…

1. 09. 2019 ruszyła kawiarenka Siloe (to oczywiście przede wszystkim nasza Marzenka, ale jak zauważyliście miała w tym roku większe wsparcie:), a przy kawiarence działały: mini–księgarenka i w ostatnie niedziele miesiąca biblioteka parafialna.
7.09 – przeżywaliśmy pierwszą sobotę miesiąca, kontynuujemy bowiem nasze spotkania na modlitwie różańcowej, mszy świętej i adoracji, dbamy o to nabożeństwo (tu przede wszystkim nasza Małgosia) razem ze wspólnotą Żywego Różańca (dziękujemy pani Franciszce za bardzo owocną współpracę na tym polu) i chyba już wszystko jest ładnie poustawiane… Na brak parafian nie narzekamy, a przyjeżdżają też do nas z Muchoboru Wielkiego.
8.09 odpust parafialny – zaproponowaliśmy Dzień Otwarty Siloe Smolec, zaprosiliśmy do biblioteki, kawiarenki , ale przede wszystkim rozprowadzaliśmy szkaplerze (zarządzała tym Ania) , które ksiądz proboszcz nakładał uroczyście wszystkim chętnym. Przyjęły je 22 osoby! Po mszy odpustowej zaprosiliśmy na specjalne spotkanie Klubu Książki, poświecone objawieniom maryjnym – w końcu to urodziny Matki Bożej! Poszczególne objawienia omawiali Małgosia, Sebastian, Darek i nasz gość Zdzisław. To wszystko oczywiście przy kawie i naszych specjałach kawiarenkowych.
26.09 Anielska Niedziela – w kawiarence uwijały się aniołki różnej maści, witające nasze małe parafialne “aniołki”, szczególnie te, noszące imiona świętych Archaniołów. Sprawdzaliśmy, czy potrafią skomunikować się ze swoim Aniołem Stróżem, nagradzając piękne recytacje modlitwy:). Jak świeże bułeczki rozeszły się też aniołki wykonane przez podopieczną parafialnej grupy Caritas.
7.10 czcimy Matkę Boską Różańcową. Dla wspólnoty Oddanych Maryi, działającej w ramach Siloe Smolec, było to szczególne święto. Przyjęliśmy do naszego grona kolejnych 8 osób, co daje już wynik 29 ! tyle osób za naszym pośrednictwem powierzyło swoje życie Niepokalanej!
13.10 były oczywiście Smoleckie Kremówki Papieskie, jak zawsze u nas na Dzień Papieski, ale zebraliśmy się też w kawiarence parafialnej na spotkaniu poświęconym objawieniom w Fatimie – zgodnie z naszym hasłem: strawa dla ciała i dla ducha! Choć kremówki rozeszły się w mgnieniu oka (obsługa kawiarenki też się nie załapała), to już chętnych do rozmów o objawieniu Maryi było zdecydowanie mniej:). To jednak ta mała grupa obrała lepszą cząstkę tych obchodów:). Reasumując: niepowtarzalny smak, w niepowtarzalnej atmosferze!
25.10 wraz Kręgiem Biblijnym gościliśmy ks. prof. Mariusza Rosika, który nie tylko pięknie opowiadał o Libanie, ale również podpisywał swoją najnowszą książkę, jaką jest właśnie przewodnik po tym pięknym kraju. Nie była to jednak jedyna literacka premiera tego wieczoru:) “Przewodnik po Ziemi Świętej”, autorstwa Tomka Soróbki cieszył się nie mniejszą popularnością – miał tę przewagę, że wielu naszych parafian odnalazło się na jego kartach…mowa oczywiście o pamiątkowej fotoksiążce z wrześniowej pielgrzymki!
8.11. odbyło się cykliczne spotkanie Klubu Książki. Rozmawialiśmy o książce (i filmie) pt. “Nieplanowane”, ale zatrzymaliśmy się też nad nowościami księgarskimi i nowymi pozycjami w naszej bibliotece parafialnej. Nasi goście też potrafią wynajdować “perełki”, nie tylko w domowych biblioteczkach, ale i na półkach w przedsionku kościoła:). Mimo długiego weekendu przyszło 14 osób!
10.11 były tradycyjne smoleckie rogale świętomarcińskie i biało- czerwone deserki! (nasze rogale to kolejny hit kawiarenkowy:). A już następnego dnia o godz. 9.00 modliliśmy się w intencji ks. Prałata w 85 rocznicę jego urodzin. Świętowanie w kawiarence poprzedziła premiera filmu o życiu i pracy ks. Prałata… Nominacji do Oskara nasza parafia jeszcze nie ma i my też nie rozumiemy dlaczego… A całość świętowania zamknęło odśpiewanie Bogurodzicy, Roty i Hymnu Państwowego o godz. 12.00! Akcję „Niepodległa do Hymnu” wpisujemy już na stałe do kalendarza Siloe. Dwa lata to już tradycja:)
22.11 miało miejsce pierwsze spotkanie formacyjne nowej wspólnoty ODDANI MARYI, która została stworzona przez Siloe Smolec i będzie działać pod szyldem Siloe. Było sporo o Niepokalanym Poczęciu, ale pochyliliśmy się też nad Traktatem św. Ludwika “O doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”. Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania . Na pierwszym spotkaniu pojawiło się 20 osób!
7.12. pierwsza sobota miesiąca…było zimno, ale niezależnie od pogody trzeba wynagradzać Niepokalanemu Sercu Maryi za grzechy świata i swoje własne, do czego zachęcamy już od dawna, tym bardziej, że kolejnego dnia była uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i Godzina Łaski! Wpisaliśmy już te spotkania na ogólnopolską mapę nabożeństw „soboty.pl.”
W grudniu też publikowaliśmy cykl rozważań adwentowych, autorstwa Sebastiana Kotlarza – łącznie miały miejsce 4 spotkania w formie postów na FB, dokładnie jak 4 świece na wieńcu adwentowym:). Ufamy, że pomogły one wielu z nas przygotować się do świąt Bożego Narodzenia.
Na przełomie roku Siloe Smolec było jednym z “Miejsc Nadziei” (grupa nr 3). W naszej kawiarence powitaliśmy ponad 20 uczestników Europejskiego Spotkania Młodych Taize. Prawie trzy godziny, dzieliliśmy się doświadczeniem życia w swoich rodzimych parafiach, oczywiście okazując naszym gościom polską gościnność, stoły więc musiały się uginać. Miło było popatrzeć na te młode uśmiechnięte twarze z różnych części Europy. Relacjonowaliśmy też na bieżąco cały przebieg spotkania na naszym profilu facebookowym, ogrom pracy, ale i ogrom satysfakcji, szczególnie gdy potem otrzymywaliśmy komenatrze i recenzje nie tylko w języku polskim:)
2020
W Nowy Rok weszliśmy w nieco zmienionym składzie, uformował się 4-osobowy „zarząd” : Marzena, Joanna, Małgorzata i Edyta. Każda z nas odpowiada za inne elementy funkcjonowania Siloe, bo jak sami widzicie, rozpiętość tematów, jakimi się zajmujemy, jest bardzo szeroka:)
6.01 jak zwykle aktywnie włączyliśmy się w parafialny Orszak Trzech Króli. Już tradycyjnie obstawiamy balony, rozdajemy gadżety orszakowe i wyłapujemy z tłumu wszystkie małe aniołki . Całość bowiem ogarnia kto inny, a mianowicie chór Smolec Cantans.
10.01 miało miejsce pierwsze w 2020 roku spotkanie z książką chrześcijańską (trwało 180 minut! Coś musimy z tym zrobić, może odliczać czas każdemu mówcy?),
a już 12.01 postaraliśmy się zaskoczyć naszych gości nowym obliczem kawiarenki. Koniec z plastikami, bowiem tak dobrą kawę, jak nasza, trzeba pić w pięknych filiżankach! Nowy wystrój, nowe nakrycia, nowy charakter naszych spotkań. Pytaliśmy Was o zdanie w naszej ankiecie, rozmawiamy, próbujemy zbierać różnorakie informacje na swój temat i wiemy już w którą stronę chcemy ostatecznie iść.
W styczniu też zaprosiliśmy Was do modlitwy za kapłanów, gdyż to Siloe (a konkretnie Joasia) powołało do życia i opiekuje się naszymi parafialnymi „Margaretkami” (to szczególna modlitwa za konkretnego kapłana), co zaowocowało powstaniem kolejnej nowej „Margaretki”, która ujawniła swoje istnienie jednak dopiero w 25 rocznicę świeceń kapłańskich ks. Proboszcza Jarosława Witoszyńskiego:).
24.01 miało miejsce comiesięczne spotkanie wspólnoty “Oddanych Maryi”! Ta wspólnota rozwija się w takim tempie, że aż trudno uwierzyć, że powstała w listopadzie:) W tym miesiącu skupiliśmy się na temacie Bogurodzicy – to kolejny dogmat związany z naszą Panią, a zamierzamy “przerobić” je wszystkie. Na spotkaniu pochyliliśmy się też nad kolejnym rozdziałem Traktatu św. Ludwika, a potem oczywiście dyskusje “o życiu” – czyli co tam w duszy komu gra, a choć odrobinę wiąże się z tematem spotkania:). Każdy jest mile widziany na tych spotkaniach, niezależnie czy przechodził rekolekcje 33 dni zawierzenia Maryi, czy nie.
2.02 wielu parafian dochodziło do siebie po IV Parafialnym Balu Charytatywnym, a Siloe żegnało tymczasem księdza Krzysztofa, który głosił u nas rekolekcje adwentowe, wspierał nas w trakcie kolędy i nie tylko. Po dwóch miesiącach przyzwyczailiśmy już do niego i ciężko było nam Go oddać:)
14.02, mimo ferii, odbyło się cykliczne spotkanie Klubu Książki Siloe Smolec. Sporo różnych tematów zostało poruszonych i wiele książek zareklamowanych. Zapraszaliśmy na kolejne spotkanie w drugi piątek marca, nie mając pojęcia, co nas czeka i że długo, długo się nie spotkamy….
21.02 mszą św. o 18.00, rozpoczęliśmy 33 dniowe rekolekcje Oddani Maryi, by 34. dnia uroczyście zawierzyć swoje życie Niepokalanej. Zainteresowanie, mimo trwających ferii zimowych, było spore. Jeśli jeszcze nie wiesz, o czym tu piszemy , to zapraszamy na naszą stronę internetową WWW.siloesmolec.pl do zakładki Oddani Maryi.
11.03 o godz. 20.00 – Siloe zaprosiło Parafian do włączenia się do wielkiej akcji modlitewnej, by przebłagać Trójcę Przenajświętszą i Niepokalane Serca NMP – widmo koronowirusa stało się realne! Część parafian spotkała się o 20.00 na różańcu w kościele, sporo modliło się w swoich domach. Tego dnia odwołaliśmy też marcowe spotkanie z książką i zawiesiliśmy działalność kawiarenki. Następnego dnia ogłoszono zamknięcie szkół. Póki co, nabożeństwa w naszym kościele odbywały się bez zmian.
14.03 zainicjowaliśmy w naszej parafii dzieło modlitwy w intencji naszych rodzin, całej parafii i naszej Ojczyzny. Od 16 marca zwyczajowo Kościół zaprasza do modlitwy nowenną przed Zwiastowaniem Najświętszej Maryi Panny (25.03), stąd taki był nasz wybór. Nasi kapłani zaproponowali, by połączyć ten trud modlitewny z codziennym różańcem o 20.30, do którego wezwał wszystkich kapłanów Episkopat Polski. Wielu z nas kontynuowało więc modlitwę też po Święcie Zwiastowania. Cudowne było to, że do akcji przystąpiły wszystkie smoleckie wspólnoty parafialne.
15.03 pierwsza msza on line z naszego kościoła, przez nasz profil facebookowy. Było to ogromne wezwanie techniczne, realizowane w pośpiechu, ale dla naszego Tomka Soróbki nie ma rzeczy niemożliwych, jedynie na cuda trzeba czasem ze trzy dni poczekać:). Możliwości techniczne naszego parafialnego Internetu szybko postawiły nas do pionu, gdy pierwsza transmisja w połowie się urwała. Ale dokupiliśmy sprzętu, przeszliśmy na prywatny net i już 20.03 była pierwsza transmisja Drogi Krzyżowej – próba generalna przed kolejną niedzielną mszą świętą. A potem juz poszło… Z każdym tygodniem było lepiej i ciekawiej, z czasem doszła druga kamera. Zainteresowanie było ogromne, rekord padł w Niedzielę Palmową, gdy podłączonych było ponad 200 odbiorników, a zakładamy, że przy wielu mogły zasiąść całe rodziny. Do końca maja transmitowane były msze święte w niedziele i święta przypadające w tygodniu , nabożeństwa Drogi Krzyżowej i całe Triduum Paschalne. Komentarze na FB ukazywały, jak bardzo ta łączność była nam w tym trudnym czasie potrzebna.
22.03, jak ogłosił w tym dniu ks. Proboszcz, Siloe miało “odpust”, bo były czytania liturgiczne o sadzawce Siloe. Poszliśmy więc na całość… nasze stoły uginały się od słodkości, ale parafianie mogli na to popatrzeć jedynie przez ekrany swoich komputerów:);ciągle możecie podziwiać na FB choćby zdjęcie słodkich rogalików. W tym dniu ogłosiliśmy też konkurs na bohatera pandemii w naszej smoleckiej parafii i przyjęliśmy pierwsze nominacje:)
25.03 byliśmy świadkami pięknej uroczystości, pięknej inaczej, bo była wyjątkowa. Dzień przed zamknięto nam praktycznie kościół, z naszej wspólnoty mogły wejść jedynie 2 osoby. Akty zawierzenia Jezusowi przez Maryję składaliśmy przed ekranami swoich komputerów, a w kościele, w imieniu wszystkich rekolektantów, akt odczytała Ania Miś. Reasumując, 17 osób zawierzyło siebie Maryji, 18 odnowiło akty złożone w ubiegłych latach. Jest już nas obecnie 46 osób, które przeszły rekolekcje wraz z Siloe, z czego 26 to członkowie naszej parafii. Choć zaraz po ogłoszeniu regulacji prawnych wydawało się, że misternie przygotowana uroczystość zawaliła się w jednym momencie, to nasza Wielka Patronka szybko sprawy poukładała i było cudnie. Co więcej, udało nam się wszystkich chętnych (bo nie wszyscy wychodzili wówczas z domów) zmieścić w kościele w dwóch dodatkowych grupach po pięć osób na sam akt zawierzenia. Jedni na Anioł Pański, drudzy po mszy świętej wieczornej…
2.04 modliliśmy się przez wstawiennictwo naszego wielkiego rodaka Jana Pawła II. Prosiliśmy o świętych kapłanów, o wsparcie i ochronę dla tych, którzy mimo ograniczeń i trudności, cały czas nam posługują – to był Pierwszy Czwartek Miesiąca. Następnego dnia był Pierwszy Piątek Miesiąca i Droga Krzyżowa on-line poprzez nasz profil , kolejnego dnia Pierwsza Sobota Miesiąca – na mszę św. o 9.00 oczywiście zabrakło miejsc, pierwszeństwo dostały 4 panie zelatorki i jedna osoba zamawiająca intencję. Dzięki otwartości naszych kapłanów udało się jednak zorganizować dodatkową mszę dla Siloe i komunię świętą dla pozostałych chętnych. Zmiana tajemnic różańcowych odbyła się wirtualnie i telefonicznie:).
A potem było wyjątkowe Triduum Paschalne i Święta Wielkiej Nocy, poza służbą liturgiczną, panią organistką i obsługą transmisji do dyspozycji było jedno miejsce:). W Wielki Czwartek 9.04 parafian reprezentowała nasza Joasia, jako szefowa Margaretek i całego projektu „Kwiatek dla księdza”, złożyła życzenia i podziękowania naszym kapłanom, a my włączaliśmy się do tych życzeń przez łącza internetowe. Widok pustego kościoła podczas tak wielkich uroczystości jest niesamowicie przygnębiający. Dysponujemy fotografiami i nagraniami z tych dni. Jeszcze w Wielki Czwartek i Piątek dało się jakoś to zaakceptować, ale procesja Wielkiej Soboty wokół pustych ławek kościoła pozostanie zapewne na zawsze w pamięci tych, którzy to widzieli.
28.04 wspominaliśmy św. Ludwika Grignon de Montfort, niestety tylko on-line:), a potem nadszedł weekend majowy, kolejny pierwszy piątek i pierwsza sobota, ale i uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Było już nas trochę więcej w kościele, była też dodatkowa msza… Powoli wracaliśmy do „normalności”.
8.05 o godzinie 19.00, Krąg Biblijny przy naszej parafii wraz z Siloe Smolec zaprosiły na wykład ks. prof. Mariusz Rosika, wykład, którego założeniem było wprowadzenie parafian w lekturę ostatniej księgi Biblii, Apokalipsy św. Jana. Z racji obowiązujących obostrzeń sanitarnych odbyło się ono w trybie on-line. Niektórzy obawiali się nowoczesnych technik komunikacji, ale udało się (dzięki Jackowi:)). Był to jeden z takich wykładów, po których dochodzi się do wniosku, że “wiem, że nic nie wiem”… No ale pragnienie zdobywania wiedzy zaczyna się najczęściej właśnie w momencie uświadomienia sobie swojej niewiedzy:).
13.05 zaprosiliśmy wszystkich czcicieli Niepokalanej do odświeżenia wiedzy o objawieniach Fatimskich. Przede wszystkim zaprosiliśmy Oddanych Maryi na kolejne trzynaste dni miesiąca na msze święte wynagradzające Jej Niepokalanemu Sercu. Będziemy trwać tak do 13 października (nie ma przerwy wakacyjnej:) na modlitwie, ale też na zgłębianiu Jej orędzia. 13.maja Niewolnicy Maryi (wspólnota Oddanych Maryi) mieli okazję posłuchać streszczenia objawień majowych i najważniejszych aspektów tego przesłania w formie rozmowy audio (udostępniamy to zamkniętej grupie członków wspólnoty), od 13 czerwca, z uwagi na zniesienie obostrzeń sanitarnych w kościołach, nasze wystąpienia przenieśliśmy do kościoła i po mszy świętej wynagradzającej zapraszamy wszystkich parafian do pozostania na kilka minut omówienia orędzia z danego dnia. Mimo epidemii, kontynuujemy też cykliczne spotkania z Traktatem św. Ludwika w każdy czwarty piątek miesiąca w formie audio-video na grupie internetowej Niewolnicy Maryi. Kończymy powoli drugi rozdział.
18.05 obchodziliśmy setną rocznicę urodzin Jana Pawła II. Tomek wzbogacił transmisję internetową o wzruszający clip, przypominający dzieło Jana Pawała II, a Siloe Smolec wraz z p. Franciszką, przygotowało dekorację w kościele. Pięknie było też wieczorem na nabożeństwie upamiętniającym naszego wielkiego rodaka, zaproponowanym przez księdza Proboszcza, w które aktywnie Siloe się zaangażowało.
Z początkiem czerwca, w związku z całkowitym odblokowaniem kościołów, zakończyliśmy transmitowanie mszy świętych z nabożeństw w naszej świątyni. To był piękny czas wspólnej łączności duchowej, ale też mocno wymagający dla osób, które ją obsługiwały. W zasadzie wszystko spoczywało na barkach Tomka Soróbki, dlatego zaprosiliśmy mieszkańców Smolca na mszę św. jego intencji w dniu 14.06 na godz. 11.30, by podziękować mu modlitwą za tę wyjątkową służbę na rzecz naszej parafii. Tomek jeszcze wówczas nie wiedział, że został zwycięzcą konkursu i że w tym dniu, jako Szef Parafialnej TV, otrzyma nagrodę WIRUS 2020 i tytuł Bohatera Pandemii:) Ksiądz Proboszcz wręczył pamiątkową statuetkę, a każdy z nas miał możliwość osobiście podziękować naszemu Bohaterowi za te trzy miesiące ciężkiej pracy intelektualnej i fizycznej, bo przecież cały sprzęt każdorazowo przynosił on z własnego domu…
BOŻE CIAŁO 2020 było w tym roku inne, procesja jedynie wokół kościoła. Siloe aktywnie włączyło się w przygotowanie feretronów, figurek, ołtarzy – nasza Marzenka odpowiadała za pierwszy ołtarz na parkingu, tak że mimo epidemii było wszystko: procesja, 4 ołtarze, dziewczynki sypiące kwiatki, strażacy… i w ogóle było cudnie:)
20.06.2020 w uroczystość NIEPOKALANEGO SERCA MARYI Wspólnota Jej Niewolników uczestniczyła we mszy świętej o godz. 9.00 a następnie w nabożeństwie specjalnie przygotowanym na tę okoliczność. Dziękujemy ks. Proboszczowi za to, że jest z Oddanymi Maryi, kiedy tylko potrzebujemy jego wsparcia, zastanawiamy się jednak wciąż jak zachęcić pozostałych parafian do większego zainteresowania patronką naszej parafii… to już zadanie chyba na kolejny rok pracy.
Poza tym staramy się na bieżąco przypominać o co znaczniejszych świętach Matki Bożej czy wspomnieniach innych świętych kościoła, prowadziliśmy relacje „prawie on-line” z pielgrzymek parafialnych krajowych (np. Licheń) i zagranicznych (np. Ziemia Święta), przypominamy o ważnych wydarzeniach w naszej parafii i rocznicach organizowanych przez inne wspólnoty, interesujemy się tym, co dzieje się po sąsiedzku. Oferujemy Wam książki – teraz już z dwóch oddziałów: biblioteki parafialnej ogólnej (odpowiedzialna: Iwonka) i Biblioteki Oddanych Maryi (Edyta). Od 3 lipca startuje wakacyjny grafik mszy świętych, więc i my jedziemy na wakacje. Nie odpuszczamy jednakże naszych spotkań fatimskich 13.07 i 19.08 (po pamiętamy, że w sierpniu na skutek aresztowań objawienie było dziewiętnastego), ani nie darujemy wspólnocie Oddanych Maryi piątkowych spotkań z Traktem św. Ludwika – ale to już w zamkniętej grupie internetowej.

Mało czy dużo? w przyszłym roku zawsze możemy się bardziej postarać:)

GRATULACJE DLA TYCH, CO DOTYCZYTALI DO KOŃCA I UDANEGO WYPOCZYNKU ŻYCZY ZARZĄD SILOE SMOLEC!

 

 

 

SILOE SMOLEC w czasach koronawirusa

Jest trudno…  12. marca podjęliśmy decyzję o zamknięciu kawiarenki Siloe, zresztą już chwilę po tej decyzji i tak musielibyśmy to zrobić z mocy prawa…  Nie funkcjonuje biblioteka parafialna, nie mamy żadnych spotkań, ani “maryjnych”, ani “literackich”. Na finale rekolekcji Oddani Maryi mogły być jedynie 2 osoby  (szczegółowa informacja o tym wydarzeniu poniżej), w pierwszą sobotę miesiąca nie “załapałyśmy się” na mszę świętą (miejsca dla ofiarodawców i zelatorek Żywego Różańca), ogólnie o miejsca na mszy świętej było bardzo ciężko, a co dopiero w Wielkim Tygodniu… ale mamy niesamowitych kapłanów, którzy znajdowali rozwiązania. Zgodzili się odprawić nam kilka mszy dodatkowo, zgodzili się też na adoracje w 5-osobowych grupach w Wielki Piątek i Wielką Sobotę, w których mogli uczestniczyć członkowie wszystkich wspólnot parafialnych (no oczywiście jedynie wybrane osoby, ale zawsze).

Zainicjowaliśmy też wspólne modlitwy w intencji ustania epidemii. Do akcji włączyły się wszystkie wspólnoty parafialne, by klękając codziennie do nowenny przed Zwiastowaniem, wypraszać ochronę dla naszej parafii i ojczyzny, wsparcie dla służb medycznych, politycznych i dla naszych kapłanów. Zgodnie z propozycją tych ostatnich łączyliśmy się w modlitwie o 20.30, bo kapłani całej Polski w tym czasie mieli modlić się różańcem w tych samych intencjach . Nowenna się zakończyła, ale wielu z nas pozostało w łączności modlitewnej i codziennie nadal klęka o 20.30, wypraszając na różańcu potrzebne łaski dla naszej ojczyzny i parafii… Wspólnota Oddanych Maryi spotyka się wirtualnie na grupie facebookowej, tych od literatury też wkrótce rozruszamy… ale o tym później.

Od 15 marca za pośrednictwem strony Siloe Smolec nasi parafianie jednoczą się na wspólnej modlitwie, dzięki transmisji mszy świętych w każdą niedzielę i święto o godz. 11.30, ale również dzięki transmisji Drogi Krzyżowej o 19.00. To wielkie dzieło funkcjonuje dzięki naszemu administratorowi Tomaszowi Soróbce. Teraz już się przyzwyczailiśmy, że mamy PARAFIALNĄ TV, ale startowaliśmy od zera, na pożyczonym sprzęcie, przy fatalnym internecie parafialnym i ucząc się na bieżąco wszystkiego… Nasza wirtualna wspólnota parafialna przetrwała do 20.04, do “odwilży wirusowej” ,byliśmy i jesteśmy razem na modlitwie, a to teraz najważniejsze. Nie rezygnujemy jednak z transmisji, póki Tomkowi wystarczy sił, a wirus będzie trzymał wielu z nas w domach! Znajdziecie nasze transmisje na FB Siloe Smolec oraz pod tym linkiem >TUTAJ<

Nie damy się żadnym wirusom!

 

FINAŁ REKOLEKCJI ODDANI MARYI

W środę 25 marca 2020 roku byliśmy świadkami pięknej uroczystości, pięknej inaczej, bo była wyjątkowa. 17 osób złożyło akty zawierzenia Jezusowi przez Maryję, 18 odnowiło akty złożone w ubiegłych latach. Jest już nas obecnie 46 osób, które przeszły rekolekcje wraz z Siloe, z czego 26 to członkowie naszej parafii. Kilkoro z pozostałych uczestników rekolekcji w Smolcu wciąż utrzymuje z nami kontakt, a  nawet uczestniczy w naszych comiesięcznych spotkaniach wspólnoty, która funkcjonuje od listopada 2019.

A dlaczego finał był tak wyjątkowy? Bo dzień przed zamknięto nam praktycznie kościół, mogły wejść dwie osoby od nas, bo reszta z pięciu miejsc była dla pani organistki, drugiej wspólnoty (była bowiem w tym dniu też uroczystość składania deklaracji adopcji duchowej) i obługi technicznej transmisji internetowej…tak! akty zawierzenia każdy z rekolektantów składał w zaciszu domowym przed ekranem komputera! To wszystko dzięki Tomaszowi Soróbce, który od początku epidemii koronawirusa dba o to, byśmy trwali w łączności duchowej. Choć zaraz po ogłoszeniu regulacji prawnych wydawało się, że misternie przygotowana uroczystość (też inna , bo jednak z obostrzeniami) zawaliła się w jednym momencie, to nasza Wielka Patronka szybko sprawy poukładała  i było cudnie.

Akt zawierzenia w imieniu członków wspólnoty złożyła uroczyście Ania, ale udało nam się wszystkich chętnych  (bo nie wszyscy wychodzili wówczas z domów) zmieścić w kościele w dwóch grupach po pięć osób na sam akt zawierzenia. Jedni na Anioł Pański, drudzy po mszy świętej wieczornej… Dziękujemy Księdzu Proboszczowi za otwartość na nasze pomysły i kombinacje.  Było inaczej, ale wcale nie mniej uroczyście. Od wielu osób słyszymy, że właśnie z powodu epidemii przeżyli te rekolekcje i cały Wielki Post w sposób szczególny.

REKOLEKCJE ODDANI MARYI – NOWA EDYCJA 21.02!

Zapraszamy Was na nową edycję rekolekcji “33 dni”, kończących się uroczystym aktem zawierzenia Niepokalanej. Startujemy 21.02.2020 o godz. 18.00, z finałem na 25.03.2020!

Prosimy chętnych uczestników o zgłaszanie się do 9.02, rekolekcje te bowiem należy poprzedzić zapoznaniem się z ich formułą, do czego potrzeba materiałów i czasu na ich przejrzenie. Podejmij świadomie tę decyzję!

Długość tych rekolekcji może kogoś przerazić, ale nie wymagają one przestawienia całego życia – chyba że w sensie duchowym:). Spotykamy się w dniu rozpoczęcia na mszy św. a po niej w salce parafialnej. Kolejne dni przeżywamy w zaciszu domowym, realizując program, który w całości znajdziecie w naszych materiałach. Kluczowe są ostatnie trzy dni: wtedy odprawiamy Nabożeństwo Pokutne i Drogę Krzyżową, by w 34. dniu, w czasie mszy św., uroczyście zawierzyć się Niepokalanej.

Jeśli nie znasz tych rekolekcji, a zaintrygowały Cię w jakikolwiek sposób, przeczytaj proszę o nich poniżej. Czekamy na Was!

O Niewolnictwie Maryjnym – kilkana myśli Niewolnika Maryi

 Przez Maryję rozpoczęło się zbawienie świata i przez Maryję musi się ono dopełnić – pisze św. Ludwik Maria Grignion de Montfort w Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny.

 Mam głębokie przekonanie, że jedynym ratunkiem dla świata jest dziś Maryja. Dlaczego akurat przez nią Chrystus chce przyjść w dniach ostatnich, tego nie wiem. Pewnie z tego samego powodu, z którego przez Nią postanowił przyjść na świat. Skoro tak wybrał – a jako Wszechmocny mógł jakkolwiek – to widać jest to najlepsza z opcji. Wizje św. Jana Bosco, objawienia w Garadanbal, Fatimie i wiele innych źródeł – wszystkie są zgodne: to Maryja jest Arką, w której możemy się schronić, gdy nadejdą czasy ostatnie.

Ja postawiłam na Maryję i z dumą określam siebie „Niewolnikiem Maryi”.  Niewolnik wielu źle się kojarzy, bo przecież jesteśmy ukochanymi dziećmi Boga, a nie jakimiś niewolnikami. Ale dosłowne tłumaczenie pozdrowienia anielskiego brzmi : oto ja niewolnica Pańska. Czy Maryja miała na myśli więc sługę czy niewolnicę? Różnica jest ogromna. Sługa może odejść ze służby i ma swoje życie prywatne, niewolnik nie, sługa dostaje zapłatę za swoją pracę… dobrowolne niewolnictwo polega na wyrzeczeniu się wszystkiego, łącznie z wartością swoich dobrych uczynków – to więcej niż ofiarują osoby konsekrowane!

Św. Ludwik

Ideę niewolnictwa Maryjnego rozpropagował św. Ludwik Maria Grignon de Montfort, wędrowny kaznodzieja, żyjący w latach 1673-1716, kanonizowany przez Piusa XII w 1947 roku. Jego wspomnienie obchodzimy 28 kwietnia. Ludwik był kapłanem zaledwie 16 lat, zmarł w wieku 43 lat. Od dzieciństwa był oddany Maryi i wiele godzin spędzał przed Najświętszym sakramentem (to tak jak dwie kolumny z cudownej wizji św. Jana Bosko – oznaczające Maryję i Eucharystię). Poświęcił się całkowicie służbie duszpasterskiej i misyjnej. Dużo wędrował, co rusz skądś wyrzucany z różnych miejsc, miał jednak dar mówienia prostym zrozumiałym językiem, tak że swoimi kazaniami nawracał tłumy. Gdy głosił misje w jednym z garnizonów francuskich to twardzi żołnierze głośno płakali, prosząc o przebaczenie i boso szli w uroczystej procesji. Sam Ludwik do skrajności celebrował ubóstwo.

Miał 32 lata, gdy odkrył swoje prawdziwe powołanie: głoszenie dewizy: wszystko dla Jezusa przez Maryję. Dwa lata przed śmiercią poznał, że został obdarzony łaską nieustannej obecności Jezusa i Maryi na dnie swojej duszy. Na rok przed śmiercią założył dwa zgromadzenia : Siostry Mądrości (4 siostry ) i Towarzystwo Maryi (tu było dwóch kapłanów i kilku braci) – był pewien, że się to uda.  Dziś jest w tych zgromadzeniach 5 tys. osób w 44 domach.

Nasze rekolekcje 33 dni opieramy na jego największym dziele „Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny z 1712 roku, opublikowanym 130 lat po jego śmierci. Ludwik miał świadomość, że pisze dzieło wyjątkowo i że moce zła zrobią wszystko, by je zakryć przed ludźmi. Traktat zapomniany przeleżał w skrzyni 130 lat, przeczekał zawieruchę Rewolucji Francuskiej. Już wtedy, w XVII wieku, Ludwik wiedział i pisał, że nie jest ono adresowane do mu współczesnych, że będzie długo w ukryciu, ale potem będzie rodzić wielkich świętych Kościoła. I tak dokładnie się stało!

Niewola Miłości

O niewoli miłości mówił głośno kardynał Stefan Wyszyński. Nie można tu nie wspomnieć kardynała Hlonda, Maksymiliana Kolbego, aż wreszcie naszego wielkiego papieża Jana Pawła II, który swoje – znane na cały świat „totus tuus” oparł właśnie na Traktacie św. Ludwika, czytanym od 1940 r. !  Już w 1968 jako kardynał mówił „Mała książeczka w niebieskiej okładce, podobna do modlitewnika, była wtedy przeze mnie czytana  w ciągu wielu dni i tygodni. Nie tylko w ten sposób, żeby ją raz przeczytać i odłożyć. Czytałem ją, jeśli tak można powiedzieć, tam i z powrotem. Tak bardzo ją czytałem, że cała była poplamiona sodą.  Z tej książeczki nauczyłem się, co to właściwie jest nabożeństwo do Matki Bożej”  /Kardynał Karol Wojtyła w Borku Fałęckim 8.11.1968 r./ Jan Paweł II zagubił gdzieś w Polsce Traktat, bo zabierał go na pielgrzymki. Jest wśród nas…

Ale to nie tylko nasz papież propagował to nabożeństwo:

„Z całego serca polecam „Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny”, tak cudownie napisane przez  bł. Ludwika z Monfort, a tym, którzy będą o nim czytać, udzielam apostolskiego błogosławieństwa” /Pius X /

„Książka wielkiego autorytetu i namaszczenia”  / Benedykt XVI/

„Praktykowałem to nabożeństwo od swojej młodości” /Pius XI/

„Siła i namaszczenie słów sługi Maryi (św. Ludwika Grignon de Montfort) nie tylko dotknęła moją duszę, ale zdobyła i nawróciła” / Pius XII/

A papież Leon XIII udzielił odpustu zupełnego tym, którzy uczynią akt poświęcenia się Najświętszej Maryi Pannie według Ludwika z Montfort. Sam na łożu śmierci ten akt odnowił i wzywał pomocy bł. Ludwika de Montfort, którego beatyfikował w 1888 r.

Ale co tam papieże, sama Matka Boża zacytowała św. Ludwika 13.06 w Fatmie:  „mój syn pragnie, abym była bardziej znana i miłowana” – to znane w całym świecie zdanie pochodzi z traktatu św. Ludwika! /55 akapit Traktatu/

Na czym polega wyjątkowość nabożeństwa zaproponowanego przez św. Ludwika?

Życiowa dewiza św. Ludwika, którą odkrył mając 32 lata brzmi: „Wszystko dla Jezusa przez Maryję”. Dlatego to nabożeństwo polega  na czynieniu wszystkiego z Maryją, w Maryi i dla Maryi. Ludwik stworzył dzieło, w którym dokładnie wyłożył konieczność i zasady nabożeństwa do Maryi, która, jak wierzył, tworzy armię na czasy ostatnie. Ja dołączyłam do tej armii w właśnie w uroczystość  Zwiastowania Pańskiego, bo to wyjątkowe święto – Bóg w zaufaniu poddaje się w całkowitą zależności od Matki Bożej – czyli zrobił dokładnie to samo, co dziś robią w wielu parafiach kandydaci na niewolników Maryi! Wielu z naszych parafian poszło tą drogą, poznacie ich po ciekawym znaku zewnętrznym oddania – jest stalowy łańcuszek z cudownym medalikiem , noszony na lewej ręce (zobaczcie na ks. Piotra Glasa – on właśnie taki ma!), łańcuch to symbol kajdan niewoli. W gronie związanym z Siloe Smolec jest nas ponad 20 osób, w całej Polsce są nas jednak tysiące!

Po co w ogóle nam Maryja?

Św. Ludwik pisze : Przez Maryję rozpoczęło się zbawienie świata i przez Maryję musi się ono dopełnić.[…]  Maryja jest drogą, którą Jezus Chrystus przyszedł do nas po raz pierwszy, będzie nią i wtedy kiedy Chrystus przyjdzie powtórnie, choć nie w ten sam sposób. Jak mówi św. Bernard „ Czyż nie jest tu rzeczą słuszną, by łaska wracała do swego stwórcy [ta sama drogą]jaka przyszła do nas?”/ 142/

Dla Ludwika to nabożeństwo do Maryi jest niczym innym w swej istocie jak tylko doskonałym odnowieniem ślubów i przyrzeczeń złożonych przy chrzcie św. Zdaniem św. Ludwika, każdy chrześcijanin w sakramencie chrztu św. obrał sobie Jezusa Chrystusa za Mistrza i wszechwładnego Pana, by jako niewolnik z miłości należeć do niego. Tak Ludwik rozumie chrzest. A na tym właśnie polega to nabożeństwo do Maryi. Człowiek wyrzeka się szatana, świata, grzechu i siebie samego. Jedyna różnica polega na tym, że tym razem – jako dorośli – robimy to świadomie i chcemy to zrobić za pośrednictwem Maryi, ofiarując nie tylko nasze dobra doczesne i materialne, ale nawet wartość naszych dobrych uczynków – tego nie oczekuje się nawet od osób konsekrowanych!  Taki akt oddania wg św. Ludwika składa się raz w życiu, odnawiając go najczęściej w rocznicę złożenia, czy pobliskim terminie, a w skrótowej formie powtarzając każdego dnia.

Nie wymyślamy tu nic nowego. Dla Ludwika nie była to żadna nowa forma pobożności. Tego typu nabożeństwa były od dawna znane w kościele i nie stoją w sprzeczności z nauką kościoła, wręcz ją wypełniają. Św. Ludwik zebrał i uporządkował to co przed nim głosili wielcy święci jak św. Bonawentura, św. Bernard, św. Augustyn, a mamy tu i polski wątek, bo Ludwik wspierał się w traktacie na polskich jezuitach XVII w., w tym na nauczaniu Stanisława Fenickiego.

A co wynika z samego traktatu?

W bardzo wielkim skrócie:  Im dusza bardziej poświęcona jest Maryi, tym bliższa jest Panu Jezusowi. I dlatego doskonałe poświęcenie się Panu Jezusowi nie jest niczym innym, jak doskonałym i całkowitym poświęceniem się Najświętszej Dziewicy.

Jezus nie chciał przyjść na świat w wieku dojrzałym bez zależności od kogokolwiek, lecz jako biedne dziecko, zależne od starań i opieki Matki Najświętszej. Co więcej: Słowo wcielone oddało Bogu, swemu ojcu, więcej chwały wtedy, kiedy było poddane Najświętszej Dziewicy i od Niej zależne, niż gdyby poświęciło te trzydzieści lat na czynienie cudów, na głoszenie słowa Bożego po całej ziemi, na nawracanie wszystkich ludzi.  My skupiamy się na zaledwie 10 procentach życia Jezusa , na 3 ostatnich latach jego życia, a jakież znaczenie miało tych pierwszych 30!  Św. Ludwik odkrył, że Jezus uczy nas tego samego, co sam praktykował, sam przecież 90% swojego życia żył poddany Matce Bożej (30 lat) – my z niewiadomych przyczyn skupiamy się wyłącznie na 10% jego życia, czyli ostatnich trzech latach, jakby pozostałe 30 było tylko przeczekaniem… Bóg nie potrzebował NMP, by zbawić świat, ale taką drogę wybrał, chciał swe największe dzieła przez nią rozpocząć i dokonać. Jezus również rozpoczął czynić swe cuda przez Maryję i nie przestaje ich spełniać przez nią i przez nią będzie je spełniał do końca świata. /19 akapit/

Dlaczego Maryja jest tak wyjątkowa? O tym Traktat mówi dość wyraźnie.

Akapit 23/ Bóg Ojciec zebrał wszystkie wody i nazwał je  „maria” , co znaczy „morze (a dosłownie „morza”). Utworzył On też zbiornik wszystkich swoich łask i nazwał go Marią…[…] 25/ uczynił ją szafarką wszystkiego, co posiada.

Ale Ludwik, mimo, że jest jednym z największych czcicieli Matki Bożej to pisze wyraźnie  /61/ że Jezus Chrystus musi być ostatecznym celem wszystkich naszych nabożeństw, Maryja jest drogą do tego celu…. „jest łatwym i pewnym środkiem do znalezienia Chrystusa” /62/  a w /75/ cytuje św. Augustyna :„ Najświętsza Panna jest środkiem, którym się Zbawiciel posłużył, by przyjść do nas. Ona jest też środkiem, którym mamy się posługiwać, by dojść do niego” .

…już w XVII w św. Ludwik przewidział, że nazwa niewolnik Maryi może wzbudzać kontrowersje, dlatego w traktacie wprost pisze /77/ Jeśli ktoś nie chce nazywać się niewolnikiem Najświętszej Panny, mniejsza o to! Niechże stanie się i nazwie niewolnikiem Jezusa Chrystusa. Wszak znaczy to tyle samo, co być niewolnikiem Maryi, gdyż Jezus jest owocem i chwałą Maryi”

 Akapit 78 Traktatu mówi, że najlepsze nasze uczynki bywają zwykle skalane przez zło, które w nas tkwi skutkiem naszej skażonej natury. Ale nawet jeśli one same w sobie nie stanowią wielkiej wartości , to podane przez Maryję będą godne królewskiego majestatu. Maryja oczyszcza nasze dobre uczynki , ozdabiając je swym zasługami i cnotami.

Do Boga Ojca potrzebujemy pośrednika i jest nim Chrystus, ale czy jednak /85 akapit/ nie potrzebujemy  pośrednika u samego pośrednika? Przecież Chrystus też jest Bogiem! Czy nasza czystość jest dostatecznie wielka, byśmy wprost  i bezpośrednio mogli się z nim zjednoczyć?” Powiedzmy śmiało za św. Bernardem, że u samego Pośrednika potrzebujemy pośrednika i że jedynie Najświętsza Panna może spełnić to miłościwe pośrednictwo.  Przez Maryję Chrystus przyszedł do nas, przez Maryję też mamy pójść do niego.

W 152 akapicie św. Ludwik pisze, że Najświętsza Dziewica na tej drodze zaopatruje swoje sługi we wszystko, co dotyczy ciała i duszy, prowadzi do portu zbawienia, podtrzymuje by nie upadli, upomina, gdy błądzą, broni i osłania przed nieprzyjaciółmi, rozmawia z nimi i współczuje ich słabościom….. a na końcu wyzwoli twe serce z wszelkiego niepokoju sumienia i wszelkiego zniewolenia lękiem, czego doświadczam i ja i wielu innych Niewolników Maryi.

W życiu z Maryją u boku doznaję wielu błogosławieństw, choć i również wielu wyzwań, które wystawiają na próbę moje zaufanie, cierpliwość do ludzi, ujawniają słabe strony charakteru, to bez wątpienia ciągła walka, w której codziennie podejmujemy od nowa decyzję, by zawierzać codziennie na nowo Maryi swoje życie: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. A zawierzyć Jej siebie to dla mnie nic innego jak godzić się na wszystko, czym zechce mnie obdarzyć Jej Syn – zarówno na radości, jak smutki, sukcesy i porażki, chwile szczęścia, ale i cierpienia, które wierzę, że ma niesamowitą moc przywracania ludzi Bogu i „naprawiania” tego świata, nawet jeśli dziś tego nie widzę. Zawierzenie Maryi to wiara w to, że, gdy pozwolę Jej „zarządzać” moim życiem to nie zrobi Ona niczego, co nie będzie służyć mojemu zbawieniu. Nie zrobi nic, co nie będzie w zgodzie z wolą Boga, mającą na celu przecież jedynie moje uświęcenie. Ale chciałabym też powtórzyć za ks. Piotrem Glasem – Traktat to nie „szwedzki stół”, z którego każdy bierze to, co mu się podoba. Albo w to wierzę, albo nie… Nie poprawiam św. Ludwika, gdy jakiś fragment mi nie leży…

Jak zauważa ks. Glas w swojej najnowszej książce „Ostatnie wołanie Maryi”  – dziś dużo mówi się o nadejściu Antychrysta. Ja odkąd noszę łańcuszek Niewolnika, czyli odkąd złożyłam akt oddania Niepokalanej, nie mam wątpliwości, co jest dobre, a co złe, czasem chwilę to trwa, zanim dotrę do prawdy, wymaga wysiłku, ale Maryja zawsze znajduje sposób, by mi to pokazać, choć Szatan próbuje tę granicę między dobrem a złem w naszych oczach totalnie rozmyć.

Jak wyglądają te rekolekcje „33 dni”?

Rekolekcje trwają 33 dni + dzień zawierzenia – odprawia się je samodzielnie wg dwóch niebieskich książeczek, istnieje możliwość spotkania się w międzyczasie i podzielenia osobistym doświadczeniem, ale nie ma takiego obowiązku. Warto w tym czasie codziennie odmawiać różaniec, jeśli do tej pory tego nie robiliśmy. Mam świadomość, że różne są nastawienia do Różańca. Mi akurat ta modlitwa przychodziła ciężko, przy wielu rozproszeniach i chaosie i często zastanawiałam się czy taka modlitwa ma sens. Ale jak mawiał Paweł VI „najgorszy Różaniec to ten, którego nie odmówiliśmy. Każdy inny ma wartość”. I może wciąż jeszcze jest tak, że wolałabym inną modlitwę w zamian, ale nie dyskutuję z mądrzejszymi od siebie – Maryja chce Różaniec (mówi o tym w wielu objawieniach), więc dostaje ode mnie Różaniec. I tyle w temacie. Warto też w tym okresie zmobilizować się i częściej uczestniczyć we mszy św. niż to mamy normalnie w zwyczaju. Codzienna eucharystia będzie dużym wsparciem, bo moce zła na pewno nie będą obojętnie czekać aż skończymy rekolekcje i oddamy się Niepokalanej. Ale to jest właśnie to, co mnie do tych rekolekcji przekonało, przeżyłam w życiu dziesiątki cudnych rekolekcji, ale nigdy nie doświadczyłam takiej mobilizacji Złego. Oczywiście każdy przeżywa jej inaczej, ale –  jak mówi ks. Glas – ”Nie ma nic gorszego, jak pozostawać dla diabła obojętnym, celebrować święty spokój. Jeśli Zły człowieka nie rusza, to znaczy, że coś jest nie tak, a jeśli atakuje, to trzeba się z tego cieszyć”. Pozostałe modlitwy  – poza różańcem i Eucharystią – są w przedmiotowych książeczkach.  Ich domawianie zajmuje to ok. 20 min dziennie (nie licząc Różańca). Do Aktu Oddania przystępujemy oczywiście obowiązkowo w stanie łaski uświecającej, zalecana jest spowiedź generalna. Kluczowe są ostatnie dni – odprawiamy wówczas Nabożeństwo Pokutne i Drogę Krzyżową, a 34. dnia spotykamy się na mszy św., by po komunii złożyć uroczyście akt zawierzenia Niepokalanej (każdy termin jest dobry, ale najlepszy to 25.03J).

Oczywiście rekolekcje i Akt oddania to pierwszy krok. Prawdziwe nabożeństwo wg św. Ludwika polega na codziennym naśladowaniu jej cnót i robieniu wszystkiego w Maryi, z Maryją i dla Maryi. To długi proces, którego Zawierzenie jest dopiero początkiem. I nie ma znaczenia w jakim  jesteśmy obecnie stanie rozwoju duchowego, wystarczy decyzja, aby chwycić Maryję mocno za rękę. Walka duchowa wymaga czasu, ale to specyficzna walka, bo przecież wiemy, że na końcu i tak zwycięży NiepokalanaJ

Niektórzy wyrażają obawy, że nie są gotowi, bo są słabi, grzeszni itp. Ale czy rekruci wygrywają wojny? Wymagają szkolenia tak jak my, potrzebują doświadczenia, z pokorą muszą zaakceptować swoje braki. Uczymy się całe życie i całe życie dążymy do świętości – nikt nie osiąga jej na początku drogi! I tak trzeba patrzeć na swoją drogę z Maryją. Jedyny warunek to pełna i bezwarunkowa zgoda na Jej prowadzenie i stała łączność modlitewna. Nikt po złożeniu aktu nie staje się doskonały i nikt nie był taki przed złożeniem. No nie liczymy Maryi, bo sama się sobie nie musiała zawierzać J

Gdy przeczytajmy z uwagą  akapity 219 – 221 Traktatu to  usłyszymy, że rzeźbiarz ciężko pracuje, by wykonać piękne dzieło, ale żeby odlać posąg w gotowej formie nie trzeba tyle wysiłku. Św. Augustyn nazywa Maryję taką formą Bożą. Kogo wrzucono do tej formy zostaje od razu ukształtowany w Jezusie Chrystusie. Maryja jest formą, w której został ukształtowany Jezus więc trzeba mniej ufać własnej zręczności a właśnie doskonałości formy – rzucić się w nią i zatopić, by móc się stać wiernym odbiciem Jezusa. Ale św. Ludwik w tym momencie nakazuje nam pamiętać, że do formy wlewa się tylko to, co jest stopione i płynne!!! To znaczy, że trzeba zniszczyć i stopić w sobie starego Adama…

I kolejna ważna rzecz: nie chodzi w tym nabożeństwie, jak pisze ks. Glas, by Maryja broniła nas od ziemskich niebezpieczeństw (może się okazać, że się one wręcz nasilą (!)), ale żebyśmy dzięki temu nabożeństwu doszli do nieba, bo to jest celem naszej wędrówki, a nie dostatki i wygody. Nawet po dłuższym zastanowieniu trudno mi wskazać jakichkolwiek świętych, którzy doszli do chwały nieba z pominięciem krzyża… Nie oczekuję więc życia usłanego różami „w nagrodę” za akt zawierzenia… choć to zależy, co kto na myśli – mi życie przy boku Niepokalanej, nawet na wyboistej drodze, czasem trudnej i pod górkę, jawi się poniekąd jako „usłane różami” bo jest proste, nieskomplikowane i bezpieczne.

Być może czytasz to teraz i czujesz w sercu, że chciałbyś dołączyć do armii Niepokalanej, o której tak pisze św. Ludwik /48/ „Wielkie te dusze, pełne łask i gorliwości, będą powołane do tego, by stawiły opór nieprzyjaciołom Bożym, którzy zewsząd podniosą zajadle głowy. Zapałają one szczególnym nabożeństwem do Najświętszej Dziewicy, będą oświecone jej światłem, będę karmione jej mlekiem, kierowane Jej duchem, wspierane Jej ramieniem i otoczone jej opieką tak, iż jedną ręką będą walczyć, a drugą budować….” Co będą budować ? świątynie Salomona i mistyczne miasto Boże! „ będą to prawdziwi apostołowie  czasów ostatecznych/58/” . Może to właśnie Ciebie Matka Boża powołuje do swojej armii na czasy ostatnie? Bo to Ona zaprasza, to Ona wybiera, nie my się zapisujemy…. Wg jakiego klucza – nie mam pojęcia, ale wyraźnie widać jej rękę… A jeśli znasz jakiś Niewolników Maryi, których postawa zdaje ci się antyświadectwem i nie zachęca – no cóż – pamiętaj, że Jezus całą noc modlił się, zanim wybrał Dwunastu i można było mieć wrażenie, że trochę się minął z wyborem… a jednak wszyscy oni poświecili dla Niego wszystko, co posiadali, a 10 z nich zginęło śmiercią męczeńską… Jeśli czujesz w sercu, że Maryja Cię wzywa to podejmij to wyzwanie. Ona znajduje różne sposoby, by dotknąć tych, których pragnie mieć w swojej armii na czasy ostatnie, które w mojej ocenie są już bardzo blisko…  z życzenia właściwego rozeznania – Edyta.

Spotkanie styczniowe Oddanych Maryi

24 stycznia miało miejsce kolejne spotkanie Oddanych Maryi, młodej wspólnoty, działającej w ramach Siloe Smolec, która choć dopiero raczkuje w naszej parafii, mimo to gromadzi już spore grono czcicieli Niepokalanej. Było nas 25 osób, tak że ledwo mieścimy się już w naszej salce. Nie tylko członkowie naszej parafii, ale też przedstawiciele wspólnot Odnowy w Duchu Świętym z Lutynii i “Syjonu” z Muchoboru Wielkiego.

Rozważaliśmy kolejny dogmat maryjny “Bogurodzica” – wcale nie łatwiejszy od “Niepokolananego Poczęcia”, ale nie poddajemy się, w końcu jeszcze dwa dogmaty przed nami! Dzieliliśmy się też drugim rozdziałem Traktatu św. Ludwika, było więc o Maryi jako Szafarce Łask, Wszechmocnej Orędowniczce u Boga, Wszechwładnej Królowej, Matce wszystkich dzieci Ojca Przedwiecznego i Matce Członków Mistycznego Ciała Chrystusa – tymi wszystkimi tytułami nazywa Ją bowiem św. Ludwik w swoim Traktacie.

Kolejne nasze spotkanie będzie trochę inne, bo 21.02 startujemy z rekolekcjami 33dni, zapraszamy wszystkich chętnych do uczestnictwa w nich. Niektórzy z nas będa po roku odnawiać akt zawierzenia. Stąd nie czwarty – jak przyjęliśmy w zwyczaju – piątek miesiąca, a wyjatkowo trzeci! I spotykamy się na mszy św. o godz. 18.00, sprawowanej w intencji Siloe Smolec i Oddanych Maryi. Siloe kończy trzy latka. Zapraszamy!

NOWY ROK 2020

Drodzy Członkowi i Sympatycy Siloe Smolec!

Rok 2019 już za nami! Na naszym profilu FB i na stronie WWW.siloesmolec.pl pozostały wspomnienia z wszystkich naszych projektów, które mogliśmy realizować również dzięki Waszemu zainteresowaniu i wsparciu. Wyrazy podziękowania kieruję w stronę całego „zarządu” Siloe, którego skład nieco się zmienił.  Dziękujemy Ani i Iwonce za ich pracę przez ostatnie trzy lata. Iwonka nadal nadzorować będzie bibliotekę parafialną, więc możecie wciąż korzystać z jej wiedzy w tym obszarze. Szczególne jednak podziękowania należą się Marzence, która każdej niedzieli dzielnie otwiera kawiarenkę, przygotowuje nam miejsce spotkań i dba, by było tam ładnie i słodko:) Joasia jest z nami od niedawna, ale już widzimy, ile dobra wnosi do Siloe, co zapewne nie umyka i Waszej uwadze! Dziękujemy naszym Dobrym Duchom: Ani Krawczyszyn – Kotwicy i Ani Ciesielskiej – zawsze możemy liczyć na Wasze ciasta czy torty, nie tylko, gdy jest podbramkowa sytuacja! Bez Was, dziewczyny, byłoby naprawdę trudno! Dziękujemy też Tomkowi Soróbce, naszej niezawodnej „karetce pogotowia”, która zdalnie ratuje zdrowie i życie profilu i strony Siloe, „przyjeżdża” w dzień i w noc, niezależnie od pogody, a bez której nie moglibyśmy być medium informacyjnym naszej parafii:), bo przecież chcemy pisać nie tylko o tym, co dotyczy Siloe – choć zasadniczo niewiele jest projektów w parafii, w których by nas nie było:)
W Nowym Roku i w nowej kadencji zaprosiliśmy do naszego grona Małgosię, która tak naprawdę nowa w Siloe wcale nie jest, wspiera od dawna wiele naszych projektów. Małgosiu, dziękujemy, że zgodziłaś się wziąć współodpowiedzialność za Siloe! Małgosia będzie aktywna szczególnie we wspólnocie „Oddanych Maryi”, ale na pewno zobaczycie ją też nie raz w naszej kawiarence.

A jakie zmiany planujemy?

Nowe oblicze kawiarenki Siloe może Was nieco zaskoczyć – koniec z papierowymi kubkami i sztućcami! Nowy wystrój, nowe nakrycia, nowy charakter naszych spotkań. Pytaliśmy Was o zdanie w naszej ankiecie, rozmawiamy, próbujemy zbierać różnorakie informacje na swój temat i wiemy już w którą stronę chcemy iść. Zgodnie z pierwotnym założeniem chcemy być miejscem spotkań, a nie „sklepem”, dlatego wybaczcie, ale nie będziemy pakować ciastek na wynos poza szczególnymi akcjami, które weszły już w tradycję naszej parafii, jak kremówki papieskie czy rogale świętomarcińskie. Jest nas mało do obsługi, brakuje parafian do pieczenia ciast – gdy zabieracie ciasta do domu to po kolejnej mszy świętej nie mamy czym ugościć tych, którzy przychodzą się spotkać, a sami również, stojąc cały czas „za ladą”, nie mamy możliwości, by porozmawiać z Wami czy obsłużyć bibliotekę. Wszystkie zasady mają wyjątki więc i u nas taki będzie: od 12.45, jeśli coś zostanie z naszych słodkości, w ramach happy hours – pakujemy:) Prosimy Was bardzo o zrozumienie tej decyzji i zapraszamy już 12 stycznia !

A co jeszcze w tym kwartale?

Spotkania literackie z książką chrześcijańską, spotkania wspólnoty „Oddanych Maryi”, rekolekcje „33dni” wg św. Ludwika z Aktem Zawierzenia Niepokalanej (początek 21.02. o godz. 18.00 – prosimy już o zgłaszanie chętnych pod adresem siloesmolec@gmail.com), “księgarenka”, biblioteka parafialna z wydzielonym zupełnie nowym zbiorem publikacji maryjnych (Biblioteczka Oddanych Maryi) – otwarte podczas naszych spotkań w salce i w niedziele, w które jest czynna kawiarenka. No i oczywiście zapraszamy na Nabożeństwa Pierwszej Soboty i modlitwy w duchu Taizé.
Zapraszamy do kontaktu też chętnych do modlitwy za kapłanów, opiekujemy się już naszymi parafialnymi „Margaretkami” (to szczególna modlitwa za konkretnego kapłana), ale chcemy też poszerzać grono modlących się i trwać w łączności duchowej. Wszyscy mamy świadomość, jak bardzo ta modlitwa jest dziś potrzebna.
No i oczywiście zapraszamy serdecznie do Kawiarenki Siloe w każdą niedzielę od godz. 11.00 do ok. 13.30, chyba, że wcześniej już nie będzie przy czym zasiąść 🙂 i chcemy tam Was nie tylko spotkać, chcemy też usłyszeć Wasze zdanie o tym, co dobrego (ale może i złego) zauważacie, chcemy pytać Was o zdanie w kwestii naszej działalności, a być może uda nam się zachęcić kogoś do włączenia się w nasze projekty?

Na ten Nowy Rok 2020 życzymy Wam deszczu błogosławieństw!!!
Edyta Niemczynowska – Frąckiewicz i cały “Zarząd” Siloe Smolec

Cuda się zdarzają – Wspólnota Oddanych Maryi w naszej parafii!

22 listopada swoje inauguracyjne spotkanie miała Wspólnota Oddanych Maryi.  Ku naszemu zdziwieniu przyszło ponad 20 osób! Przybyli głównie ci, którzy po 33-dniowych rekolekcjach złożyli akty oddania w niewolę miłości Niepokalanej i chcieliby poznać Ją bardziej, ale nie tylko.  Spotkanie poświęcone zostało dogmatowi o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, więc zapewne byli i tacy, których przyciągnął temat spotkania. Chcielibyśmy przyjrzeć się bliżej też trzem kolejnym dogmatom maryjnym, być może uda nam się to do wakacji, choć propozycji ciekawych tematów jest sporo.  Część spotkania poświeciliśmy też na wstęp i pierwszy rozdział Traktatu św. Ludwika. Był czas na słuchanie, na dzielenie się, ale i na zwykłą dyskusję – jak się okazało, sprawa wolnej woli mocno zaprząta nasze serca, trzeba koniecznie poszukać kogoś, kto nam ten trudny temat przybliży. Kolejne spotkanie Oddanych Maryi 24 stycznia po mszy św. wieczornej, czyli ok. 18.45. Zapraszamy!

 

Dzień Papieski w Kawiarence Siloe

13 października świętowaliśmy XIX Dzień Papieski. Nie mogło zabraknąć naszych tradycyjnych kremówek, za które dziękujemy Ewelinie i Ani, bo bez nich niewiele byśmy zdziałali:)

Niezależnie jednak ile kremówek przygotujemy to i tak jest za mało… znów nie dla wszystkich wystarczyło…

Ofertą dla ducha, jaką było spotkanie wokół objawień fatimskich, zainteresowanie było znacząco mniejsze… ale jednak można by powiedzieć, że to ta mała grupa obrała lepszą cząstkę dzisiejszych obchodów:). Chyba nie jesteśmy wystarczająco przekonani, że obajwienia z Fatimy to najważniejsze objawienia Maryi w historii świata, objawienia na czasy ostatnie, wyjątkowe w swoim przesłaniu. Inaczej nie zmieścilibyśmy się w salce!

Niewolników Maryi zapraszamy już dziś na pierwsze pilotażowe spotkanie w czwarty piątek listopada (22.11) po ostatniej mszy św. (ok. 19.10). Jeśli zechcecie się widywać regularnie to będziemy takie spotkania w czwarte piątki miesiąca organizować – być może kiedyś powtórzymy też i to o Fatimie… Piłeczka po Waszej stronie:)

Wszystkim bardzo dziękujemy za wizytę w naszej kawiarence, niezależnie po jakiego rodzaju strawę przyszliście!