7 i 8 czerwca Siloe Smolec, przy silnym zaangażowaniu Stowarzyszenia Maryi Królowej Serc – Koła Smolec, zbierało na leczenie naszej parafianki Lidzi Zachary. Lidka poddawana jest zabiegom komórkami macierzystymi, co jest drogie, a nie podlega niestety refundacji z NFZ.
Mimo wielu przeciwności, totalnego deszczu, mokrej trawy, choroby dwóch kluczowych wolontariuszy, braku realnej szansy na rozłożenie dmuchańca, barku możliwości przeprowadzenia zaplanowanych konkursów plenerowych, pogubienia się w ilości kartonów i toreb, które trzeba było zmieścić pod dachem namiotu…

mamy sukces… a właściwie to my nic nie mamy… to sukces Matki Bożej, której powierzyliśmy to dzieło!
Bo Lidzia to córeczka jednej z nas – Niewolników Maryi! I będziemy stać za nią murem do końca, aż zupełnie stanie na nogi!

Informacja, na która zapewne wszyscy czekali:
Puszki + Terminal płatniczy to w zaokrągleniu 15 700 PLN, z czego 6 600 PLN to dogrywka w Kawiarence Siloe!
Kolejne 2500 ze wczorajszej zbiórki na “siepomaga”, i kolejne wpłaty z dziś…
I żeby było jasne, to nie Siloe było organizatorem tej akcji… jest taki jeden Tomek, bez którego ta parafia i nasz już spory Smolec chyba by nie przetrwał w takiej kondycji, ale on nie chce, by o nim pisać

Ale w pojedynkę nie da się zrobić dwudniowej imprezy, choć w przypadku tej osoby to wykluczone nie jest:)

Pragniemy tu z serca podziękować wspierającym to przedsięwzięcie:
Towarzystwo Przyjaciół Smolca pod wodzą Katarzyny Pytlos i
Smolecka Zadyszka, którą w ramach TPS kierowała wraz z Kasią Kamila Bartosik – pozwolili nam się ogrzać w chwale swojej działalności – nie wyobrażamy sobie, gdybyśmy sami mieli organizować teren, nagłośnienie, sprzęty… no i gości, których nam to wydarzenie przyprowadziło

Kasia Pytlos i Kamila Bartosik dziękujemy!
Stowarzyszenie Gmina Nowej Generacji – przekazali nam piękne zestawy kosmetyków i byli z nami mimo deszczu przez całe sobotnie popołudnie, plecąc warkoczyki itp! Pani Agnieszka Czerwińska i ekipa – dziękujemy!
Wspierali nas wolontariusze ze szkoły podstawowej w Krzeptowie pod wodzą p. Anety Obame – Assembe i harcerze na czele z p. Zbigniewem Lewickim. To oni nawoływali niezorientowanych do odwiedzenia naszych stoisk, informowali o akcji, wspierali zbiórkę, ale i nosili krzesła i kosze z truskawkami! Młodzi wspaniali ludzie!
Świeżutki chleb to dar od piekarni Harnaś, smalec do niego przygotowały panie: Ewa Szymończyk i Elżbieta Smoter, a ogórki małosolne to dar państwa Sylwii i Roberta Klimków. Nie będziemy udawać, że to nie był HIT tej imprezy

nie dość, że ofiarowali, to jeszcze zakisili

, a nasi goście pytali o przepis na smalec… dostaniemy?
Lemoniada w dwóch smakach – cytrynowa i malinowa – to nasza Helenka Budzyńska i jej mama

, ale cała rodzina Budzyńskich stawała na głowie od wielu dni, by było pięknie! Cake popy, bransoletki, baloniki… dźwiganie, układanie i pilnowanie… to ostatnie to też w dużym zakresie Milenka i Artur Wenne. Oby kręgosłupy nie wysiadły od tej pracy, bo trzeba będzie kolejny festyn na rehabilitantów organizować

oprócz wymienionych nasze stoisko obsługiwali i je sprzątali też inni członkowie Stowarzyszenia Maryi Królowej Serc : Kasia Liberska – Kryszyna (mężowi Piotrowi i ks. Wojtkowi dziękujemy z serca za akcję z witrynką:), Basia Łabuz, Grażynka Matkowska… było co robić! Wcześniej plakat i naklejki projektowała Jola Koziorynska… Ogrom pracy włożyli nasi sympatycy: przede wszystkim Ania Gierko! Ale i Małgosia Warzocha, któras przyjechała z drugiego końca Wrocławia, i Ewelina Pyznarska z Majką.
Rozprowadzane u nas smoophie przygotowała niestrudzona Ania Smoter! Aniu, wyrazy uznania! Nikt nie chciał się tego podjąć!
Ewa Górska – dziękujemy za ogarnianie naszej zbiórki w biurze zawodów Smoleckiej Zadyszki i udział w komisji finansowej:). Dzięki znaczkom dla uczestników biegu, Ewy puszka była wyjątkowo ciężka!
Byli też z nami dziadkowie Lidzi i jej przyjaciele – Sylwia Kowalska – z Tobą na każdą imprezę, gdybyś kiedyś potrzebowała!
Ogromne wyrazy wdzięczności kierujemy do pani Agnieszki Balczun z
DTA agencja celna za ogrom serca, wsparcie finansowe i rzeczowe. Bardzo się cieszymy, że mogliśmy się poznać! Takich aniołów nasza Lidka potrzebuje!
Dziękujemy
Krokodylek animator zabaw za wypożyczenie nieodpłatne dmuchańca… tak żałujemy, że nie dało się go w tym deszczu rozłożyć, ale dobre serce wasze z nami pozostanie!
Żmigrodzka Fundacja Rozwoju Rodziny – przyjechaliście aż ze Żmigrodu i nie udało nam się zreralizować planów – a tyle wspaniałych konkursów zaplanowaliście dla smoleckich dzieciaków! Jesteście wspaniali! Wciąż zbieramy dla was używane książki!
Nie mniejszym hitem niż pajdy ze smalcem były kobiałki pełne truskawek od państwa Klupczyńskich z naszego warzywniaka przy Bukowej 1. Dostaliśmy ich 200 kg!!!!! Wszystkim, którzy zabrali je do domu bardzo dziękujemy, bo mocno zwiększyły one końcowy wynik naszej zbiórki, a nie przetrwałyby zapewne w takim pięknym stanie do kolejnego dnia.
Świat owoców i warzyw – Delikatesy mięsne jesteście niesamowici!
Firma
Dijo ofeiarowała nam słone przekąski – zawsze można na nich liczyć, a wszyscy lubimy precelki i paluszki

Soczki z rurką z kolei dostaliśmy od pana Marcina Małozięcia – piękny dar, bo dzieci lubią takie rzeczy!
Mamy też wielu innych sponsorów, o których przeczytacie tylko na FB:) – choć coś algorytmy chyba utrudniają nam dotarcie do klientów

pomóżcie!
Opal Serwis Mechanika i Diagnostyka Podwozia z Wrocławia z ul. Trawowej 8
Dziękujemy za wsparcie p. Wojtkowi Keczmerowi ze
AUTOcentrum Keczmer ul. Wrocławskie 11 w Smolcu
Dziękujemy
Kebsownia Smolec – już czekajcie na gości od nas – dwa bony już poszły w świat! Nie dziwimy się !
Dziękujemy
Atelier by Michelle z ul. Radarowej 15 w Kębłowicach. Pani Michalina Pożarowska już może czekać na klientkę od nas w swoim pięknym Salonie Kosmetycznym!
Będziemy jeszcze licytować voucher na miesiąc nauki jęz. angielskiego dla dziecka 4-7 lat, ogarniemy się tylko po tym pracowitym weekendzie! To dar od pani Anny Jaśnickiej z
Językownia – Centrum Języków Obcych z Bukowej 1.
Wczoraj na festynie zaszczyciła nas voucherem też firma Oldbrand events & accessories, będziemy się kontaktować, by określić zakres oferowanej usługi, jeszce nie zdążyliśmy sie tym zająć

Mamy też oczywiście jeszcze vouchery na sesje zdjęciowe od mamy naszej dzielnej Lidzi.
I czas na słodkości, które wczoraj i dziś radowały nasze podniebienia!
Za ciasta, ciasteczka, babeczki, rurki dziękujemy:
Sylwia Litwińska
Ania Krawczyszyn Kotwica
Angelika Budzyńska
Sylwia Kowalska
Paulina Moszkowicz
Halina Bryska
Anna Skowron
Justyna Włodarska
Izabela Ślęzak Walczybok
Paulina Zdziech
Ewa Zając
Magdalena Bąk
A sama mama Lidzi to nie wiemy już ile tego wszystkiego napiekła!
A pakowały to nad ranem z mamą Lidzi Sylwia Kowalska i Ania Soróbka

No i przede wszystkim też dziękujemy naszym gościom, na festynie zadyszkowym i w Kawiarence Siloe, którzy tak hojnie wypełniali puszki.
Marzenka Płatek, Joasia Młyńczyk, Kasia Pytlos, Ada Gierałt i kto tam dziś jeszcze obsługiwał stoły, Maciej “muzyk” i cała rodzina Ani G

– zrobiliście niezły show! Macie swój wkład w tę imprezę!
Dziękujemy p. Dyrektor Renacie Kowalczyk i p. Eli, która nas ogarniała… panią Elę to zna cały Smolec! A szkoła smolecka dzielnie znosi każdorazowe zamieszanie na swoim terenie. Ufam, ze zostawiliśmy należyty porządek

Kapłani smoleccy też dzielnie znoszą imprezy kwiarenkowe, choć przeciągają się one poza czas naszego zwyczajowego “urzędowania”

Dziękujemy za miejsce i wsparcie finansowe – bo naszym oczom takie rzeczy nie umykają.

Ks. Wojtku, to teraz już tylko pierwsza komunia Lidzi za tydzień i modlimy się o szybką terapię w Lublinie!?

Sporo tego wyszło… ale to świadczy o wielkim sercu tak wielu z was! Na pewno o kimś zapomnieliśmy… no cóż… niech nam wybaczy…
Zwycięzcą niekwestionowanym tegorocznej zadyszki na tysiąc kilometrów dla Lidzi – naszym wspólnym zdaniem – jest i tak…. Tomasz Soróbka – i już nic tego nie zmieni! Choćby nie wiem jakie wyniki podało Biuro Zawodów!